Po odczekaniu godziny w Kutnie (szacun, stacja w Kutnie ma bar całodobowy) przesiadam sie na pospiech do Świnoujścia a nawet Berlina, znajduję pusty przedział gdzie pakuję się z moją niewielką acz ciężką (fabrycznie) walizką, którą właśnie przejechałam w korytarzu po nogach otyłego pana nie wiedzącego najwyraźniej, że jak wsiadają ludzie to należy się wklęsnąć do zajmowanego przedziału.Za mną do przedziału wsiada cicho-ciemnego pana mało-wiele. Ubrany szaro-buro-granatowo, wieku jest średniego. Pociąg mamy z pretensjami, ze składem nocnym i za ghramanicę jadącym, więc wysyłają nam metr dziewięćdziesiąt aryjskiego konduktora, w perfekcyjnie skrojonej kamizelce i stosownie dopasowanej reszcie konfekcji. Marynarki brak.
W ciemnym ćwierćświetle przedziału sprawdza najpierw bilet mój- zazdroszczę wyższości jego aryjskim superoczom, ja tam nie mogłabym tu czytać- a potem smutnego pana z prawej. Pan podaje mu bilet miesięczny kończący się z wybiciem północy( odległej o jakieś 45 minut) ale tłumaczy, że ma też drugi i że jest na służbie. W sensie jedzie do pracy. W sensie na kolei. Pokazuje Super Aryjczykowi legitymację. Uszy Super Aryjczyka dostosowane zapewne bardziej do warunków podwodnych zmagają się z otrzymaną informacją, ale chwilę to trwa zanim ją przetrawią. Gdy to wreszcie następuje super usta Super Aryjczyka wystrzeliwują tonem usprawiedliwienia, szybciej niż jego (bez wątpienia) superszybki mózg:
-Bo pan jedzie taki nieubrany...
Ja spoglądam na obu panów z lekkim niepokojem. W ciemności lśnią tylko super niewinnie oczy Super Aryjczyka ( nazwiemy go Kenem). Drugi pan jest w pełni zakryty i nie wygląda jakby miał ochotę coś eksponować.
-Uff!- myślę jednak niepokój zostaje. Jeszcze tylko 1/2 h w pociągu...
Edit:
Widziałam Super Aryjczyka na stacji. Byl trochę niższy niż pierwotnie myślałam, przystojny i z minimum bardzo estetycznej siwizny. Czy mogę wszystko co mówiłam o jego intelekcie tylko dlatego że jest przystojny? Well... :P
Mood:
Zgryźliwy&nadaktywny
Wiesz, jakbyś właśnie się zorientowała, że legitymujesz wysokiej rangi oficera bezpie..ekhm, kolei, to pewnie również chciałabyś się usprawiedliwić. Może superaryjczyk nie miał ochoty wylądować w jakimś osobowym na trasie Zadupie Małe do Końca Świata Wielkiego.
OdpowiedzUsuńTym bardziej tłumaczysz pięknego Super Aryjczyka w mych oczqach. Mnie bardziej zdisturbował fakt potencjalnie nagiego pana w prawie ciemnym przedziale -_-"
OdpowiedzUsuńPrzy czym tym panem nie bylby Superaryjczyk. Sounds like no deal to me -_-
OdpowiedzUsuńMari jak zwykle dotarłaś do sedna przekazu :PPP
OdpowiedzUsuńMa ne...:P
OdpowiedzUsuń