czwartek, 24 czerwca 2010

Chleb Krasnoludzki

Okazuje się że pumpernikiel którego w otwartej paczce od poniedziałku przechowuję w szufladzie biurka bez ochrony w postaci np. foliowej torebki-  w ogóle nie obsechł- jest świeżutki i wilgotny jak jako stalaktyt w wapiennej jaskini. Przez pierwsze dwa dni nawet mnie to cieszyło, ale dziś zaczynam się zastanawiać nad pancernością jego składu.

Hmmm.

Mood
  




Tho/ursday Weird


Made by sripley on lj.

2 komentarze: