Okazuje się że pumpernikiel którego w otwartej paczce od poniedziałku przechowuję w szufladzie biurka bez ochrony w postaci np. foliowej torebki- w ogóle nie obsechł- jest świeżutki i wilgotny jak jako stalaktyt w wapiennej jaskini. Przez pierwsze dwa dni nawet mnie to cieszyło, ale dziś zaczynam się zastanawiać nad pancernością jego składu.
Hmmm.
Mood
Tho/ursday Weird
Made by sripley on lj.
Fajny layout :)
OdpowiedzUsuńSank ju.:D
OdpowiedzUsuń