środa, 24 listopada 2010

Świecie, Świecie co z Ciebie wyrośnie...

Och Świecie, twe pełne ironii zapędy rozbierają mentalnie nawet mnie- wierną tropicielkę wszelakich śmieszności. Ale, ale może przejdę do meritum.

Byłam ostatnio na demonstracji w Wawie w sprawie związków jednopłciowych, czyż nie? Ano byłam. Poznałam tam trochę osób z różnych organizacji tzw 'branżowych' w tym z KPHu, nieprawdaż? Ano prawdaż. Dodalismy się z niektórymi z wyżej wymienionych osób do znajomych na FB, tak? Ano dodaliśmy.

A wcześniej w lipcu br. jak miałam do Wawy jechać na 'La Paradę' ( z akcentem do na 'dę'), kilku moich co bardziej homofobicznych znajomycch, na tymże samym FB żyć mi nie dawało, prawda? Ano prawda.

A teraz proszę.

Kolega Homofob Jeden-Z-Wielu komentuje mi dotyczący pogody status, a Koleżanka z KaPeHu( akcent niekoniecznie na 'Hu', zresztą jak tam czytający sobie chce) mu odpowiada- trele morele, Francja, elegancja i ogólny wersal (choć- poniekąd symbolicznie- rzecz jasna się nie zgadzają). Tak sobie myślę jakie jakie to przepełnione ironią, że cywilizowana konwersacja jest jak widać w tym kraju, nawet z twardziej-głowymi możliwa, ale zwykle jeno bez full disclosure. No ale cóż, może kiedyś, za wiele wiele lat...*le sigh*.

Z innej beczki to jak już jesteśmy przy krotochwilach świata tego i pogodzie, to nadal twierdzę że śnieg w innych partiach tego kraju niż wysokogórskie (-Jakie?- zapytały córki złej macochy) nie ma prawa bytu w innych dniach niż 24, 25 i 26 Grudnia. Poza tym mam ogolną interpelację do losu i koła roku: śnieg, zimno, deszcz i zapalenie zatok, paszli won! A kysz! Precz!

I tym pomyślnym zaklęciem, zamknę tę notkę. Hu ha!

4 komentarze:

  1. O tempora! O mores!
    Dawno nie byłem w tłumie. Tu, gdzie mieszkam jest tak mało ludzi, że trudno o tłum. No, może kolejki do damskich ubikacji, ale ja tam nigdy nie chodzę. A tu jeszcze parada. Ostatnio coś podobnego sobie przypominam to rzucaliśmy kawałkami bruku na Amerykańską ambasadę w Grovenor Square, ale to było dawno, w zeszłym milenium.

    Myślę, że jest bardzo, bardzo fajnie, że robisz takie wycieczki. Gratuluję. Mam nadzielę, że był dobry turn-out.
    WTF is this KPcHU... thing? Something I should know about?

    OdpowiedzUsuń
  2. Turn out był przyzwoity jak na pogodę. Niewątpliwie pogoda w Nowym Meksyku lepsza niz u nas w Polsze, gdzie zima znów sobie o nas przypomniała i postanowiła nas ścisnąć.

    KPH= Kampania Przeciw Homofobii

    A tłumy ogólnie są przereklamowane, też zwykle wolę ich unikać.

    OdpowiedzUsuń
  3. To Ci owo zaklęcie ni huhu nie wyszło. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Skrzydła nietoperza były za stare niestety:>

    OdpowiedzUsuń