czwartek, 2 grudnia 2010

Wzdech, ach i tam takie ta ra ra

Zmęczona ja, to ja nieuważna, pochopna- nie do życia i nie do podejmowania ważnych decyzji maści jakiejkolwiek. Skłonna do dziwnych przypadków losowych i zakrzywień czasoprzestrzeni z gatunku: 'wszystko leci nam z rąk, co się może nie udać to się nie uda, a internet właśnie w  chwili wysyłania czegoś bardzo ważnego postanowi nie działać'. Ghhh. 

Czyli wreszcie idę spac choć planowałm to zrobić tak dwie godziny temu. Tak, świecie ja też cię uwielbiam. I will oficially come back to fuck with your mind later- now I'm too tired.

A z innej beczki Moya Brennan nadal cudowna jest- koncert był absolutnie przepiękny. :))))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz