czwartek, 4 listopada 2010

Angry Amazons (Occasionally) Let Go

Po czym poznać że gniew na kogoś człowiekowi nie minął?

Po tym że np.odczuwa dziwną radość wygłaszając lekko kąśliwe z pozoru nic nie znaczące uwagi-  po tej lekkiej i bez wysiłku serwowanej feeri pasywnej agresji właśnie. Wiem to, bo teraz już (od jakieś czasu) wiem, że Zet miała poniekąd racje mówiąc mi iż moje żarty nigdy nie są do końca żartami, że zawsze mają jakieś drugie, trzecie, piętnaste dno. Poniekąd- bo bedąc świadoma powyższej tendencji zwracam na to co komunikuję baczną uwagę i wiem również że często żartuję, tylko i wyłącznie żartując. Ale są też i inne razy- te iskierki schadenfreudzicznej inspiracji,  które -może i  toksyczne- ale dopóki trwają sprawiają człowiekowi duuużo satysfakcji.

Czasami  zaś taki trzymany pod kluczem gniew, którego nie ma i nie było sensu wyrażać inaczej niż w mikroskopijnych przejawach buntu wobec rzeczywstości, puszcza nagle  zupełnie bez śladu zostawiając za sobą tylko zaskoczenie że poszło tak łatwo. Ale darowanemu zaskoczeniu maści pozytywnej nie gębuje się do zaglądu, więc odwilż przyjąć trzeba z dobrodziejstwem inwentarza, zbytnio sie nie zastanawiając, i mając nadzieję że resztę issues też da się tak prosto załatwić.

Tymczasem wkoło pyzgota, szaruga i dal. Koło roku jako idea jest dla mnie bardzo sensowne, ale w praktyce po co komu taka pogoda i listopad??! Pytanie jest retoryczne więc proszę nie raczyć mnei sensownymi wywodami meteorologicznymi proszę. They shall not compute and will not be asimilated.

A wspomnienie słońca wygląda tak:



4 komentarze:

  1. Zgodnie z wczorajszą obietnicą... ;)
    Chciałam tylko powiedzieć, że przez tę cholerną pogodę zaraz zrobię sobie jakąś krzywdę. Nic mi się nie chce, a nadal jestem sama w pracy i zaganiam w kółko jak mały samochodzik. Plus - jutro cały dzień na zajęciach. Argh.
    Chyba muszę "Darię" pooglądać po powrocie z pracy, w ramach odreagowania.
    Jak film wczoraj?

    OdpowiedzUsuń
  2. przywidywalnie boski. Chociaż albo to moje zaintresowania albo alkohol ale dorobiłam do niego kilka teorii spiskowych :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lol. A myślisz że o nich NIE usłyszysz? :D

    OdpowiedzUsuń