poniedziałek, 26 października 2009

Hi hi hi

Dobra jestem 50 lat za murzynami bo Gugle dodało
tę opcję do w maju, ale i tak cieszę
się jak dziecko. Plus w maju moja faza na
ST i jego pokłosie nie osiągnęła jeszcze
dzisiejszej przyjemnej fali wzlotu.

Ale ja nie o tym. Ja o tym że można sobie w google
calendar włączyć daty gwiezdne, moi państwo
geekostwo. Hi hi. No dobra może w dziedzinie
nerdowstwa trekowego biję chwilowo znajomych
na głowę, ale co mi tam^^. Póki co, co prawda nie
doszłam jeszcze do tego czemu (-28) występuje
przed każdą datą ale co tam- bardzo mi to nie
przeszkadza. Lepszy kalkulator w garści
niż sążniaste wytłumaczenie tego jak się te daty
liczy, sprowadzające się do tego że opcji jest kilka,
prawdy nie zna nikt, ale za ból głowy po
drodze do sedna jest murowany*.
Polecam dla czujących się zbyt dobrze poczytać sobie
o stardate'ach w Wikipedii, na Memory Alpha lub tu.
Potem gasimy światełko i idziemy lulu o żadnych datach
gwiezdnych, rybach i reszcie wszechświata już nie
myśląc.

* murowany ból głowy to taki jakbyśmy walili głową w mur
wielokrotnie. Nie mylic lekkim bólem ceglanym.:>

Data gwiezdna: [-28] 02065.00

Ha.IPhone ma na to aplikacje na telefon. Może Android też
*knuję ile jeszcze aplikacji mogę wepchnąć na Geda*

post edit
Dupa panie dzieju. Nie ma na androida.
Gugel kalendar musi wystarczyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz