czwartek, 13 sierpnia 2009

Zapóźnienie o ślubie

Byłam. Miód i wino- a jakże- wypiłam.
Gratulacje młodaj parze pośród rozjazdów
i remontów ponownie składam.

A tu dowód na to że panna młoda przygotowała się do nowej roli

A ha ha ha. Tak, wiem jestem iwul ale co mi tam.
Poza tym stan głupawki całkowiteej ani chybi wskazuje,
że rest I need. Preferably not ar-rest.

Weekendu chce. Leżenia plackiem.
Obiecanych Mazur. Pronto.
Bez połysku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz