Popatrzyłam sobie wczoraj na moje połyskujące w
słońcu drobinkami złota ramię i już wiedziałam.
Wampiry w Twighlight też używają opalizujących
balsamów do ciała.Taka nowa emo moda ani chybi.
Prawdziwe wampiry nie połyskują w słońcu, więc
myślę że młodzież (czyt. fledglings) zostanie
przez starszyznę odpowiednio naprostowana.
Oby wkrótce. Prooooszę.
Ziew. I znowu jest poniedziałek.
Pragnę wyrazić moje ogólne niezadowolenie
tym faktem. Foch.
Dzis jest dzien focha, zaprawde O_O Az musialam sobie obejrzec Batmana, zeby foch zszedl i niegroznie ukryl sie w cieniach XD Dobrej/olsniewajacej nocy :)
OdpowiedzUsuńNie wiem, o co chodzi z olsnieniem I SWIETNIE MI Z TYM! (Tak na wszelki wypadek, jakbys chciala zaczac tlumaczyc.) Cmok
OdpowiedzUsuń-> Mari Którego Batmana bo ogladanie niektórych dopiero może focha wywołać
OdpowiedzUsuń-> Sio
Dobsz dobsz. Jak zacznę kiedyś pluć jadem na ten temat możesz sie znaleźć w pobliżu:)
Ditto. Argh.
OdpowiedzUsuńI po co się umówiłam na maraton filmowy (oba Twilighty) jesienią w P-niu?... ;/
Oba? W sensie jak drugi wejdzie do kin?
OdpowiedzUsuńPozostaje to dla mnie zagadką.
Zwłaszcza że w wypadku drugiego zapewniasz sobie powtórkę z rozrywki pt. 'ten film ogladany bez zapoznania się z książką to po prostu zestaw patetycznych scen z dziwnymi ludźmi robiącymi kretyńskie rzeczy'. Ja już siebie niestety tej nieziemskiej radości pozbawiłam przeczytawszy książkę.
A całośc nadaje się nadal na 'booze&mock' party najwyżej.
Jak to po co? Bo tak?
OdpowiedzUsuńChyba muszę Trzeciej Wróżce parę kwestii dopisać.
No tak. Zapomniałam o staromodej argumentacji : ' bo tak ' :PP
OdpowiedzUsuńTwilight.... brrr...huuhh, argh...
OdpowiedzUsuńAż mnie ciarki przeszły, że można zrobić drugi film. Pierwszy był wystarczająco zły. Straszny. Potworny.
Błyszczące wampiry. Snif. Do czego to dochodzi. Może im po prostu nikt nie wyjaśnił, że zgodnie z odwieczną tradycją na słońcu się płonie i znika w niebycie. No, ale emo-wampir po prostu musiał być inny.
Wojtek. Są 4 książki. Czekają nas długie lata znoju, i pokenie emo-wamprofilów. Ommmmm.
OdpowiedzUsuńA ja się zapoznałam z drugą i trzecią książką metodą "50 stron z początku, 30 z końca", i już wszystko wiem.
OdpowiedzUsuńCzwartą zaś podczytuję fragmentami w wybitnie złe dni w pracy. Pierwszą księgę skończyłam. Matko moja, co za... wyobraźnia, u tej pani.