poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Opalizujące olśnienie

Popatrzyłam sobie wczoraj na moje połyskujące w
słońcu drobinkami złota ramię i już wiedziałam.

Wampiry w Twighlight też używają opalizujących
balsamów do ciała.Taka nowa emo moda ani chybi.

Prawdziwe wampiry nie połyskują w słońcu, więc
myślę że młodzież (czyt. fledglings) zostanie
przez starszyznę odpowiednio naprostowana.
Oby wkrótce. Prooooszę.

Ziew. I znowu jest poniedziałek.
Pragnę wyrazić moje ogólne niezadowolenie
tym faktem. Foch.

10 komentarzy:

  1. Dzis jest dzien focha, zaprawde O_O Az musialam sobie obejrzec Batmana, zeby foch zszedl i niegroznie ukryl sie w cieniach XD Dobrej/olsniewajacej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, o co chodzi z olsnieniem I SWIETNIE MI Z TYM! (Tak na wszelki wypadek, jakbys chciala zaczac tlumaczyc.) Cmok

    OdpowiedzUsuń
  3. -> Mari Którego Batmana bo ogladanie niektórych dopiero może focha wywołać

    -> Sio
    Dobsz dobsz. Jak zacznę kiedyś pluć jadem na ten temat możesz sie znaleźć w pobliżu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ditto. Argh.
    I po co się umówiłam na maraton filmowy (oba Twilighty) jesienią w P-niu?... ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oba? W sensie jak drugi wejdzie do kin?
    Pozostaje to dla mnie zagadką.
    Zwłaszcza że w wypadku drugiego zapewniasz sobie powtórkę z rozrywki pt. 'ten film ogladany bez zapoznania się z książką to po prostu zestaw patetycznych scen z dziwnymi ludźmi robiącymi kretyńskie rzeczy'. Ja już siebie niestety tej nieziemskiej radości pozbawiłam przeczytawszy książkę.

    A całośc nadaje się nadal na 'booze&mock' party najwyżej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to po co? Bo tak?
    Chyba muszę Trzeciej Wróżce parę kwestii dopisać.

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak. Zapomniałam o staromodej argumentacji : ' bo tak ' :PP

    OdpowiedzUsuń
  8. Twilight.... brrr...huuhh, argh...

    Aż mnie ciarki przeszły, że można zrobić drugi film. Pierwszy był wystarczająco zły. Straszny. Potworny.

    Błyszczące wampiry. Snif. Do czego to dochodzi. Może im po prostu nikt nie wyjaśnił, że zgodnie z odwieczną tradycją na słońcu się płonie i znika w niebycie. No, ale emo-wampir po prostu musiał być inny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wojtek. Są 4 książki. Czekają nas długie lata znoju, i pokenie emo-wamprofilów. Ommmmm.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja się zapoznałam z drugą i trzecią książką metodą "50 stron z początku, 30 z końca", i już wszystko wiem.

    Czwartą zaś podczytuję fragmentami w wybitnie złe dni w pracy. Pierwszą księgę skończyłam. Matko moja, co za... wyobraźnia, u tej pani.

    OdpowiedzUsuń