Znaczy Zmierzch Tytanów grają tylko w 3D, 3D nie podpada pod Środy z Orange. Uff!:) Ergo idziemy na Ondine i eee eee The Bounty Hunter(Dorwać byłą). Po trailerze wygląda zabawnie, choć jako kobieta mam ochotę postać Butlera obić. I to zdrowo.
Z podobnej beczki, to wyszło w Polsze dvd do He's just not that into you, który to film skądinąd dla walorów poznawczych- bo nie romansowych- polecam. Polski tytuł brzmi 'Kobiety pragną bardziej' .... o_O"""" Jasne bardziej pragną...Estetyki otoczenia, pokoju na świecie i BRAKU MIZOGINISTYCZNYCH INTERPRETACJI TRANSLATORSKICH. Wrrrr.
Z oglądniętych:
Blind Side nieźle wyważone i mimo że będąc autentyczną story, mogło łacno skończyć jako środowe 'Z życia wzięte' w tvp1, to na szczęście tak się nie stało. Sandra oszczędna w mimice, ale w dobry sposób. Ciekawam tłumaczenia tytułu.... ghhhhh.... 'Wielki Mike. The Blind Side' ...Co byloby nie tak ze 'Ślepą Strefą" lub 'Ślepym Punktem'????! (blind side to termin z futbolu amerykaańskiego to właśnie oznaczajacy. Ommmm...)
Men Who Stare at Goats (pol. Człowiek, który gapił się na kozy sic!)
Kiedy io9 ogłosilo że Ewan McGregor wreszcie zagrał w niezłych Gwiezdnych Wojnach poczułam przyjemne mrowienie oczekiwania. I teraz wiem że owszem, io9 miało rację. Ten film jest wszystkim czym nowa trylogia byc powinna i więcej. For Mr Lucas' reference i nie zawaham się tego głosić. Mry..
Crazy Heart
I znowu skrzywiony życiem Jeff Bridges :>. Nie wiem czy Oscar mu się należał czy nie (podobnie jak z Sandrą nie mam porównania z innymi), ale wiem na pewno że tego zmęczonego życiem piewcę upadków i niewzlotów zdaje się grać z natchnieniem i bez wysiłku. Do tego stopnia że śpiewa. Do tego stopnia że nawet podoba mi się jego i okoliczny zaśpiew country. A ja nie lubię country prosze państwa, więc proszę bardzo.
Crash( Miasto gniewu) [Oscar 2005 co ja przespałam bo byłam za granicą] No i tu, to ja rozumiem za co jest ten Oscar. Moje badanie kwestii zaczęło się od tego, że po Entourage'u pętał mi się Paul Haggis jako Niezwykle Słynny Reżyser, o którym ja na tamtym etapie nie słyszałam Absolutnie Nic. Zainteresowałam się i proszę: scenariusz i współprodukcja Million Dollar Baby (Oscar 2004) i scenariusz i reżyseria Crash. Jako żywo słynny, jako żywo m.in. reżyser. A wszystko dlatego że kiedyś zdarzyło się panu popełnić faux pas i wygenerować pilota do głupawego serialu, który wg. wszelkich prawideł nie miał szansy przetrwać na antenie dłużej niż kilka odcinków. Taka chałtura na boku, bo z czegoś trzeba żyć przecież. Jedyny problem że Murphy czuwał a nazywa się... Strażnik Teksasu... Podobno złowróżbna wizja tego, iż będzie szerokim masom znany głównie z ciągnęcego się jak Moda na Sukces Strażnika tak Haggisa przypiliła, że zabrał się do intensywnej pracy nad zawojowaniem kina. I efekty widać. Bo Crash to w zasadzie jeden z tychwielu filmów gdzie różnym ludziom różne rzeczy dzieją się jednego dnia, ich losy się przeplatają, życie się toczy, orkiestra jedzie, ktoś nie śpi aby spać mógł ktoś i ogólne cim ci rymci. Ale można wiedzieć jak taki film zrobić sensownie, bez łopatologicznie tendencyjnych teorii i ocen, a można nie wiedzieć. Paul Haggis wiedział i szacun mu za to.
Z innych newsów Eric Martin (ex/aktualny wokalista Mr. Big. Swoją drogą ten kto wymyślał nazwę miał jakiś kompleks o_O) ma prawie 50 lat, świetny znak zodiaku ;DDD , buzię jak pupa niemowlaka i jest absolutnie i nieodwracalnie szalony. Co czyni go genialnym showmanem i pewnie totalną prima donną w życiu prywatnym, ale do tego to mi akurat nic. Za to piątkowy koncert w Od Nowie był za-je-bis-ty! Jak tylko (też niezłe) Turbo, przestało robić mi strefę zmroku w stylu singin' my life with their songs to było już zupełnie genialnie. W ogóle mimo tego że jak grało Turbo uważałam że jest bardzo dobrze, to gdy na scenie objawił się Eric z panami z zespołu towarzyszącego, wnieśli na salę zupełnie inną klasę. Dekady praktyki w końcu. A tak bardziej przyziemnie to, och mój Boże (Loki rzecz jasna Loki), jakiego ja na pana Martina crusha miałam w wieku lat 13-tu ehm.... A on nadal wygląda dobrze mimo dziwnych giezeł i owcy na głowie *gets distracted*
A mała próbka głosu i poczucia humoru a la EM poniżej(wersja bez owcy, typowe-_-"):
Also:
Sobotnie żulenie na zlocie fanów Republiki, polegające na słuchaniu Zielonych Ludków grających kawałki R., piciu piwa, i siedzeniu na ubocznej kanapie w postaci loży umiarkowanie szyderczej, też było całkiem całkiem. I tak, jak następnym razem wymyślę żeby iść na jakąś imprezę tematyczną, która mnie interesuje w ramach szerokości zainteresowań ogolnych, a gdzie poziom fanatyzmu jest wysoki i wszyscy się znają, to już zawsze tylko i wyłącznie udawać się tam będę z odpowiednim 'partner in crime' sztuk co najmniej jedna. Howgh! Albo z przewodnikiem.
W skrócie:
*Jaro kandyduje, urna nasza mać narodzie. Niee wybiorą go prawda? Powiedzcie mi że naród nie jest taki glupi??!
*Wypadanie świąt w soboty powinno być zakazane. Howgh!
*Zdecydowane nie mówimy osobom narzucającym innym swoje patterny myślowo-behawioralne. Miejcie sobie misiaczki swoje poglądy ile tylko wlezie, ale wprowadzam zerową tolerancję na akcje w stylu: 'powiedz mi co myślisz żebyśmy doprowadzili do tego żebyś myślała tak jak ja'. Ludzie mogą sobie wierzyć w różowe króliczki sterujące wszechświatem jeśli im to odpowiada, dopóki nie usiłują w imię tego poglądu robić mi jazd w formie zaczepno-przygannej. Bo to jest moi drodzy-niecacy i temu się nie dam. No more Ms.Nice Gal że tak strawestuję Buymoriadę.
*Starbucks w Poznaniu *wzdech*. No to wreszcie jest po co przyjeżdzać :DDDD *auuuu nie bić!!!*
Mood:
Weirdly&Wrongly Prolific
Status:
Panna z Mokrą Glową

Takoż, dopiero teraz przeczytalam Twoja notkę :D "Nie" mówimy kategoryczne i zdecydowane.
OdpowiedzUsuńStarbucks w Pozku? Ulalala, Jewropa, panie dziejku...:P
Bo ją dopiero co napisałam. I własnie zmarłam z tytulu Ouran Highschool Stupid Clup tak btw.
OdpowiedzUsuńJewropa, jewropa. We Wroclawiu nawet potrójna bo SBksy (ja lubie te inicjały wieeeszz) są tam...3.
Reasumując:
Wawa-1
Pozek-1(otwarty ledwo co)
Wrocek-.... 3
...
....
......
Jakiś lobbying ktos uprawiał ani chybi.
Wawa ma 2.
OdpowiedzUsuńJeżeli w Poznaniu otworzyli to chyba wczoraj (przy czym od zeszłego roku wisiało "coming soon", gdzie "soon" w pojęciu SB oznacza ponad pół roku).
A Wrocek, gdy sprawdzałam ze 2 miesiące temu na miejscu, to miał 1.
:P
@MO
OdpowiedzUsuńPrasa ewidentnie za Tobą nie nadąża :DDDDD
http://www.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=18995
Ja wiem, że Poznań lubi dosrywać Warszawie, ale żeby tak Wrockowi przysłodzić?
OdpowiedzUsuńWęszę ukryte i niekoniecznie dobre zamiary...
OdpowiedzUsuńJa tam zawsze wolalam Wrocek od Poznania, bo jest ladniejszy i wiecej sie w nim dzieje :P
OdpowiedzUsuńAle zeby nikt sie nie poczul urazony- Gdanska tez nie lubie za zbytnio. Cholerna wies... :P
Doprawdy... o wsi mi ty tu będziesz mówić.... :>
OdpowiedzUsuńNo no no, Ty mi tu uważaj jak się do mojej wioski rodzinnej odnosisz, bo jeszcze lokalne KGB na Ciebie napadnie ;D. Wiesz, Rydzykowcy nie śpią XD.
OdpowiedzUsuńLa la la la *patrzy niewinnie w niebo od czasu do czasu polerując paznokcie...*
OdpowiedzUsuńWłaśnie, Torunia się nie czepiaj :)
OdpowiedzUsuńPowiedziała wyjezdna..:p
OdpowiedzUsuńStarbucks w Pozku sucks... nie ma sernika, jest mały i zatłoczony. I nie ma sernika. Skandal!!!
OdpowiedzUsuń